Witaj, nieznajomy!




Nie chcę pisać o sobie nie wiadomo jakich elaboratów, po to jest owy blog, aby ten, kto tu zajrzy mógł się dowiedzieć czegoś o mnie.
Tak na rozruch mogę się przedstawić. Mam na imię Kasia, w lutym skończę 21 lat. Studiuję, we Wrocławiu.
Czytam książki, słucham muzyki, wciąga mnie historia drugiej wojny światowej, lubię się inspirować tym, co wokół mnie.
 Mam często ironiczne poczucie humoru, więc jeśli pojawi się tutaj go w nadmiarze, to przepraszam za nie już teraz.
To nie jest moja pierwsza przygoda z blogiem. Zaczęła się ona jeszcze w zamierzchłych czasach, gdzie ludzie nie mieli jakiegokolwiek pojęcia o tym, że jest coś takiego, jak platforma blogger. Tak, tak, były i takie (ciężkie) czasy.





Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o hajsy, ale zaprawdę powiadam Wam, nie tutaj!
Kwestia bardzo prosta ("pokazuję i objaśniam"): bigos i lody są zawarciem całej treści tego bloga w dwóch słowach, które nijak ze sobą nie współgrają (bynajmniej dla większości społeczeństwa). Chcę przez to powiedzieć, że tematyka bloga nie będzie w żaden sposób ujednolicona. Nie chcę się zamykać w jakiekolwiek ramy. My, młodzi, powiedzielibyśmy, że będzie on lifestylowy. Podobno takie blogi nie zatrzymują zbyt wielu ludzi swoją zawartością, bo jest w nich wszystko i nic. To nie jest moim głównym celem. 
Poza tym wszystkim, bigosu nie cierpię, a lody uwielbiam. Taka dysproporcja.




Chcę się rozwijać, a owoc mojej pracy będzie dostępny dla tego, kto będzie miał ochotę przeczytać, zobaczyć moje wypociny. Nie mam zamiaru robić coś pod kogoś, to jak dla mnie mija się z celem.
Niczego nie chcę obiecywać w związku z zamieszczanym tutaj materiałem, co będzie, to będzie.

Share:

0 komentarze

Dziękuję, za obecność;)